Jak zrobić dobrą stronę internetową

Skuteczna strona internetowa jest zawsze w cenie. Udoskonalanie strony internetowej nie musi być dużym projektem; można to zrobić stopniowo, jako szereg  postępów.

Kluczowe punkty, o których należy pamiętać:

Strona jest tworzona dla odbiorcy, nie dla Ciebie
Musisz dowiedzieć się, czego chcą twoi odbiorcy, a następnie uporządkować witrynę, aby ułatwić jej znalezienie. Używaj ich języka, terminologii, sugestii i wymagań.

Kim są twoi odbiorcy?
Czy wiesz, jaka jest najbardziej popularna część Twojej witryny? Jeśli tak, czy wiesz, jak bardzo jest popularny?

Tylko wtedy, gdy wiesz, kto przychodzi na twoją stronę i czego chce, możesz to przekazać. Korzystaj z Google Analytics: jest bezpłatny, łatwy w użyciu i niezwykle użyteczny.

Testowanie użytkowników może być szybkie, niedrogie i zabawne. Poproś garstkę ludzi, aby wykorzystali Twoją witrynę do wykonania niektórych podstawowych zadań. Obserwuj ich, rozmawiaj z nimi, dowiedz się, dlaczego mieli problemy z robieniem niektórych rzeczy, zapytaj, jak chcieliby, aby witryna działała. Dowiesz się czegoś za każdym razem, gdy to zrobisz.

Pozwól im to znaleźć
Nie obwiniaj wyszukiwarki o brak wyników

Zajrzyj do dzienników wyszukiwania – długiej listy wszystkich terminów wpisanych w polu wyszukiwania przez określony czas. Pokazuje, czego szukają ludzie. Spędzaj z nimi czas, a pomogą Ci korzystać z najbardziej przydatnych i trafnych terminów w Twojej witrynie.

Firmy niezmiennie rozwijają własną terminologię. To nie jest dobre dla odwiedzających. Twoje skuteczne strony internetowe muszą używać właściwych słów w tytule, podtytułach i treści – nie ma sensu umieszczanie ogłoszeń o pracy na stronie o nazwie „Możliwości w Oxfordzie”, a następnie narzekanie, że nie ma ich w wynikach wyszukiwania „ofert pracy” kiedy „miejsc pracy” nie ma. Użyj oczywistych terminów.

Obrazy
Jednym z głównych czynników podważających profesjonalizm witryny jest grafika – nie masz drugiej szansy na zrobienie pierwszego wrażenia. Brak zdjęć – wygląda amatorsko i nie powinno być to stosowane

Użyj jpg do zdjęć, gif do grafiki / ilustracji / wykresów. Użyj pakietu graficznego, który pozwala zobaczyć podgląd obrazu, gdy wybierasz poziom kompresji jpg. Wybierz jakość ponad rozmiar (w granicach rozsądku). Obraz, który pobiera w mgnieniu oka, ale wygląda okropnie, nie jest zwycięstwem.

Zawartość
Edytuj, edytuj, edytuj. Mów krótko, pisz po polsku, bądź autorytetem.

Spójrz na swoje skuteczne strony internetowe: czy je przeczytasz? Czy kupując coś nowego z instrukcjami, metodycznie czytasz całą instrukcję obsługi lub po prostu przeglądasz Przewodnik szybkiego startu?

Ludzie czytają strony internetowe, więc skonstruuj swoją stronę pod kątem tego:

Użyj krótkich akapitów i podpozycji;
Weź bloki prozy i uprość je w zwięzłe punkty;
Rozważ nie umieszczanie linków do akapitów tekstu, niech czytelnik przeczyta następnie zaoferuje im dalsze informacje lub powiązane linki po tekście. Link może być bardziej rozpraszający, kliknij mnie Jestem interesujący, niż czasami pomoc.

Daj im więcej
Internet jest głównie medium tekstowym, ale to się zmienia. Na szczęście coraz łatwiej jest dodawać elementy do witryny, takie jak pokazy slajdów, interaktywność, audio i wideo. Dobrze jest napisać, że jakaś firma ma fajny produkt, ale lepiej zilustrować to na filmie. Serwisy społecznościowe, takie jak Twitter i Facebook, są bezpłatne – ale ich obsługa jest czasochłonna. Zobacz nasze porady na temat wideo i mediów społecznościowych.

Dostępność
Skuteczne strony internetowe powinny idealnie działać dla wszystkich ludzi, bez względu na ich sprzęt, oprogramowanie, lokalizację lub zdolności fizyczne lub umysłowe. Poradnik na temat tworzenia dostępnych stron internetowych zapewnia Inicjatywa dostępności sieci World Wide Web Consortium (W3C).

 

Czy biały fartuch zawsze powinien być źródłem autorytetu?

womens-1838149_1920

Świadomość społeczna odnośnie zdrowia zdecydowanie rośnie a koncerny farmaceutyczne z wiadomych względów chętnie angażują się w uświadamianie społeczeństwa. „Suplementuj się!” – brzmi hasło przewodnie Pana w białym fartuchu łypiącym na Ciebie z telewizora.
Pytanie jak dużo wiesz i  czy Twoje informacje są prawdziwe?

Fakty na temat suplementów i witamin w czystej postaci

Większość z nas przetrawiła już fakt, że poziom kaloryczności posiłku nie jest tym samym co jego gęstość odżywcza. Z tego względu hamburger ze znanej sieciówki  dostarczy Ci więcej tłuszczu trans i cukrów prostych a  racjonalny domowy obiad  więcej białka, węglowodanów złożonych, trochę zdrowych tłuszczów i mnóstwa witamin i minerałów.
Często też sami lekarze głoszą – jakość jedzenia spada, mamy  za mało witamin i minerałów – musi się Pani/Pan suplementować.

Jak zwykle – wypowiedź lekarza  trzeba przesiać przez grube sito. Wychodzę z założenia, że w pierwszej kolejności powinniśmy poświęcić chwilę uwagi wybierając podstawowe produkty spożywcze tak, aby dostarczały nam jak najwięcej witamin i minerałów.
Przez cały rok możemy kupować owoce i warzywa. Jeśli produkty są czysto sezonowe staje przed nami otworem świat mrożonek. Straty składników odżywczych w procesie przygotowania mrożonki  dla przykładowych witamin mogą wyglądać tak:

witamina C – 40 %., wit. B1 – 10- 20 %., wit. B2 – 10 %., karoten – 5-30 %.

Są  to straty niewielkie i porównywalne do strat, jakie występują w świeżych owocach i warzywach w obrocie towarowym (przy utrwalaniu, transporcie, magazynowaniu itp).

Kolejnym krokiem jest ograniczeni spożycia produktów i substancji, które  pozbawiają nas witamin i minerałów. Co konkretnie mam na myśli?

  • Leki zalecane na nadkwasotę żołądka, wrzody, zgagę

Mogą one  blokować wchłanianie żelaza. W mniejszym stopniu powodują też niedobory składników  takich jak beta-karoten, bor, wapń, chrom, miedź, kwas foliowy, fosfor, selen, tiamina, cynk i witaminy C, D, E, K czy B12

  • Antybiotyki

Wszelkiej maści antybiotyki zabijają sprzyjającą nam florę bakteryjną jelit  zmniejszając wchłanialność składników odżywczych z pożywienia oraz hamując produkcję witaminy K w przewodzie pokarmowym. Skutkiem tego mogą być niestrawność, alergie czy łamliwość kości w kontekście deficytu wit. K.

  • Statyny

Są to leki przepisywane na cholesterol .  Jego „dopuszczalne normy” są obniżane, aby coraz większej liczbie nieświadomych ludzi przepisywać te zbawienne medykamenty. Kiedyś przeczytałam listę skutków ubocznych statyn i oniemiałam jak człowiek o przeciętnym IQ ma odwagę to brać… A co do cholesterolu istnieje mnóstwo zagranicznych badań potwierdzających, że większym zagrożeniem dla zdrowia jest zbyt niski a nie zbyt wysoki cholesterol  –  i dodatkowo przy zaleceniach  często nie uwzględnia się stosunku  dwóch  jego frakcji – LDL i HDL. Szkodliwy jest tylko LDL, a zbijanie całego cholesterolu statynami może prowadzić do zgonu i nowotworów, ale o tym może kiedy indziej 🙂
Leki te pozbawiają organizm bardzo ważnego koenzymu Q10, co może prowadzić do zaburzeń funkcjonowania mitochondriów, które są centrum energetycznym komórek w naszym ciele. A jak w elektrowni  nie ma prądu…. to możemy czuć się chronicznie zmęczeni, mieć problemy z koncentracją, pamięcią i wiele innych przykrych dolegliwości.

  • Tabletki antykoncepcyjne

Wiele kobiet dla wygody  wybiera właśnie tabletki jako środek antykoncepcji. Stosują je przez długi czas, co może prowadzić do  niedoboru np. kwasu foliowego czy witaminy B12.

  • Jest mnóstwo innych leków typu beta – blokery na nadciśnienie, leki na cukrzycę antydepresanty, nie mówiąc już o chemioterapii, która potrafi wyniszczyć organizm powodując nieodwracalne zmiany do końca życia.„Lecząc” jedną kwestię szkodzimy sobie w innej, przez co bierzemy kolejny  lek, powodując kolejne szkody. I tak w kółko.

Jak zatem utrzymać dobre zdrowie?

Tu znowu nie odkryję niczego nowego – mimo, że teraz jesteś zdrowa/młody dbaj już dzisiaj  o swój organizm, żeby posłużył Ci przez długie lata

Jak?

  1. Zdrowa dieta, bogata w warzywa, owoce, ryby, zdrowe tłuszcze, orzechy i nasiona, naturalne kiszonki, duże ilości wody i pozbawiona przetworzonych gotowych dań, w tym węglowodanowych  przekąsek i płatków zatopionych w cukrze.
  2. Kolejna kwestia – min. 3/tyg. aktywność fizyczna.
  3. Używki pozostaw na specjalne okazje i od święta.
  4. I wreszcie – suplementuj się…. świadomie. Czytaj etykiety, wybieraj suplementy na bazie naturalnych ekstraktów z roślin. Kupuj to co było mądrością matki natury i naszych przodków a nie syntetyczne środki  prosto z laboratorium chemicznego. Lepiej kupić ekstrakt z korzenia  azjatyckiej rośliny, preparat z alg czy czysty magnez z mineralnych źródeł w Australii niż syntetyczny biały proszek z laboratorium w Konstantynowie Średniopolskim czy multiwitaminy, które są dobre na wszystko i na nic a przy okazji zawierają szkodliwe środki słodzące typu aspartam.

Naleśniki szpinakowe z łososiem i roszponką

Za oknem szaro i  smutno i mroźno, więc niech na naszym talerzu chociaż trochę się zazieleni.

dsc05355
W roli głównej wystąpi dzisiaj łosoś a  akompaniatorem będzie szpinak… Na koniec towarzystwo będzie rozbawione na tyle, że aż się będzie zwijać…za sprawą rulonów z naleśników 🙂
Porcja dla dwóch średnio żarłocznych osób na dwa dni.

Do naleśników potrzebujemy:

  • 200 ml mleka
  • 150 ml wody
  • 2 jajka
  • ok 150 g mąki (u mnie “na oko” zwykle) Jeśli staracie się unikać pszennej można zastąpić ją mieszanką np. kokosowej, ryżowej i jaglanej. Zdrowsze mąki mają swoje specyficzne właściwości i zachowują się troche gorzej niż pszenna, dlatego zawsze warto zrobić ich mieszankę lub np. 1/3 pszennej i wybraną zdrowszą, aby mieć pewność że nie wyjdzie nam np. kamień 🙂
  • szpinak – 4-5 zamrożonych kulek albo poporcjonalnie więcej świeżego
  • smalec/olej kokosowy do smażenia naleśnikó w (osoby wątpiącym polecam artykuł o tłuszczach) – link
  • odrobina soli, ksylitolu

Pozostałe składniki to:

  • 200-300 g łososia
    3 łyżki gęstego jogurtu naturalnego
  • Świeże zioła typu bazylia, kolendra
  • 1 łyżka chrzanu w słoiczku (postarajcie się znaleźć jakiś mniej chemiczny lub zetrzyjście korzeń)
  • Zielone dodatki –np. Liść roszponki, rucoli, sałaty lodowej

dsc05351

Gotujemy na parze łososia. Jeśli nie macie dedykowanego garnka do gotowania na parze z pomocą przychodzą różne nakładki na garnki, z których osobiście namiętnie korzystam 🙂

Następnie wszystkie składniki  na naleśniki mieszamy i miksujemy na ciasto o jednolitej, dość gęstej konsystencji. W razie potrzeby podlewamy wodą lub podsypujemy mąką. Odstawiamy na 20 min. i po tym czasie smażymy na  przetartej tłuszczem patelni.

Jogurt mieszamy z chrzanem. Tak przygotowanym sosem smarujemy naleśniki, następnie kładziemy zielone  dodatki, porcję łososia i zwijamy  rulon.

Gotowe 🙂

 

Ciasto Leśny Mech

20161106_105312
Zieleni na dworze już nie znajdziemy, ale jest sposób, aby nacieszyć nią oko i .. przy okazji kubki smakowe. Dzisiaj chcę się z Wami podzielić przepisem na leśny mech lub –  jak kto woli – na Shreka bądź runo 🙂

Czego potrzebujemy?

Ciasto:

  • 500 g mrożonego szpinaku
  • 250 g cukru lub odpowiednia proporcja ksylitolu/stewii
  • 4 jajka
  • 0,5 szklanki oleju
  • 1 szklanka mąki tortowej lub wersja: 0,5 tortowej i 0,5 ryżowej
  • 1 szklanka kaszy manna
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia

  Masa:

  • Mały kubek słodkiej śmietanki 30% lub 36% (ok. 200-250ml)
  • 1,5 – 2 duże jogurty greckie (te po 400ml)
  • 2 fixy do śmietan
  • 1 galaretka o smaku agrestowym
  • 2 łyżki cukru pudru/odpowiednio stewia lub ksylitol

No i oczywiście na zakończenie dla bombowego efektu granat 🙂

Sposób przygotowania

Ciasto:
Szpinak rozmrażamy i odciskamy w dłoniach z nadmiaru wody. Do miski wybijamy jajka, dodajemy cukier i miksujemy do gładkiej konsystencji. Nie przerywając miksowania dodajemy olej. Następnie dodajemy przesiane oba rodzaje mąki z proszkiem do pieczenia, kaszę i dokładnie mieszamy. Na koniec dodajemy szpinak  i mieszamy. Gotowe ciasto przekładamy do prostokątnej blachy lub okrągłej tortownicy  o wymiarach 25 cm, zabezpieczonej masłem i kaszą. Pieczemy w temperaturze 180’C przez ok.  50-60 min  (nie mam termoobiegu  i  moje po 50 min było już zbyt rumiane, więc trzeba zachować czujność 😉

Gdy ciasto ostygnie możemy zacząć przygotowywać krem.
Śmietanę ubijamy na sztywno z jogurtem i  fixami oraz cukrem pudrem/stewią.  Na koniec wlewamy galaretkę rozpuszczoną w min ilości ciepłej, wcześniej zagotowanej wody (ok. 1/3 szklanki). Z ciasta odcinamy wierzch i rozdrabniamy odciętą górną część na okruszki.  Jeśli zrobimy większą porcję ciasta lub użyjemy okrągłej tortownicy  to  możemy się jeszcze pokusić o przekrojenie ciasta  w poprzek, tak aby  zrobić warstwę kremu pomiędzy i  jeszcze na górze. Na ciasto wykładamy śmietanę. Początkowo będzie dość rzadka, więc można włożyć na 20 min do lodówki, żeby galaretka stężała. Następnie ciasto posypujemy obficie okruszkami i leciutko dociskamy dłonią. Całość posypujemy pestkami granatu.
20161105_152455

Ciasto mega lekkie, cieszy oko a jeśli wykorzystacie stewię i ksyliol oraz zdrowsze rodzaje mąk to właściwie  jak na ciasto całkiem  dietetyczna wersja 😉

Jesień to nie stan umysłu

scarecrow-1818214_1920
Jesienią niektórzy odżywają, ale z moich obserwacji wynika, że jednak znaczna większość ma chandry, nie wychodzi z łóżka lub często się przeziębia.  Co możemy zrobić jeśli nie należymy do tej pierwszej kategorii szczęśliwców?

Jesień nie musi być stanem umysłu, to tylko pora roku! Nie możemy zapaść jak niedźwiedzie w sen, dlatego wypadałoby naoliwić trybiki i trochę o siebie zadbać, żeby przetrwać w jednym kawałku do wiosny 🙂

A jak? O tym przeczytacie w tym artykule. Zapraszam.
Czytaj dalej „Jesień to nie stan umysłu”

Jesienne sposoby na odporność.

orange-648218_1920
Tegoroczna jesień przyszła na dobre i wydaje  się być wyjątkowo kapryśna. Jak nie chłodek na pograniczu 0 stopni to straszna wilgoć i zawierucha, które sprawiają, że wcale nie czujemy 7-dmiu stopni na termometrze. Dookoła krążą zarazki i ich zakatarzeni nosiciele. W autobusach wszyscy kichają i prychają. Jak przeżyć ten okres bez zbędnej histerii?

Sposoby aby nie dać się przeziębieniu:

  1. Ameryki nie odkryję, ale powiedzieć to muszę –aktywność fizyczna to podstawa! Niby oczywiste, ale nie każdy rozróżnia celowe ćwiczenia od spaceru do sklepu po piwo czy wynurzenie się do pracy. Nikt nie każe od razu biegać w deszczu.  Zajęcia w klubach fitness, joga, siłownia, tenis czy ćwiczenia w domu z youtube. Wszystko dostosowane do ilości czasu i zasobu portfela. Ćwiczenia 3x 40min/tyg. to min., które zapewnia znacznie lepszą kondycję, nie tylko ciała ale i ducha.  Podczas wysiłku fizycznego rośnie ilość i aktywność leukocytów oraz substancji niszczących wirusy i oczyszczających organizm z toksyn.  Ponadto  mamy więcej energii, optymizmu,  łatwiej się koncertujemy a nasze ciało zaczyna wyglądać atrakcyjniej.
  2. Kolejne odkrycie roku- sen. Wiem, że doba jest za krótka i szkoda życia na sen, jednak 7 godzin to minimum jakie powinniśmy dostarczyć, aby na dłuższą metę nasze ciało i mózg mogło optymalnie funkcjonować. To że  po 4-6 h snu dajemy sobie radę „jakoś”  to nie to samo co działanie i pełne wykorzystanie potencjału. Mała ilość snu znacząco zwiększa ryzyko infekcji wirusowych.
  3. Pijmy przynajmniej 1,5 l wody dziennie. Przy założeniu, że pijemy 2 kawy 2,5l byłoby jeszcze lepsze. A jeśli pijemy więcej kawy–> zastąpmy ją punktem 1 lub dodajmy trochę wody 🙂
  4. Stres! Na niektóre czynniki stresogenne mamy wpływ, możemy je wyeliminować lub zaakceptować, jeśli nie możemy ich zmienić. Mimo to są kwestie, na które nie mamy wpływu. Żeby zneutralizować działanie  stresu stosuj pkt. 1 i 2  i do tego serwuj sobie regularnie pozytywne emocje płynące ze spotkań ze znajomymi czy rodziną. Zabawy  ze zwierzakami domowymi to też wspaniały sposób, czasem sprawdzają się lepiej niż ludzie…no chyba że macie w domu gekona;P
  1. I najważniejsze – odpowiednia dieta, czyli 4-5 możliwie regularnych posiłków o jak najmniejszym stopniu przetworzenia, bogatych w warzywa i owoce.
    vegetable-juices-1725835_1920

Dieta zwiększająca odporność zawiera przede wszystkim naturalne witaminy i minerały.

Ważne są m.in.:

  • Witamina C –  pobudza syntezę komórek odpornościowych B oraz T. Możemy ją znaleźć w kiszonych ogórkach i kapuście, natce pietruszki, czerwonej papryce, czarnej porzeczce oraz owocach cytrusowych . Przy każdej infekcji poziom witaminy drastycznie spada, dlatego jeśli  dieta jest mało zróżnicowana warto profilaktycznie suplementować się lewoskrętną, bardzo dobrze przyswajalną  witaminą c w czystej postaci.
  • Cynk – pośrednio, w toku bardziej zaawansowanych procesów,  powoduje  namnażanie komórek  odpornościowych T i przyczynia się do wzrostu  poziomu substancji, która niszczy wirusy . Znajdziemy go w pestkach dyni i oleju z pestek, rybach morskich jak również w pieczywie razowym, ciemnym ryżu, kaszy gryczanej i pełnoziarnistym makaronie.
  • Selen – zwiększa liczbę przeciwciał i hamuje namnażanie drobnoustrojów chorobotwórczych. Godne polecenia jest spożywanie orzechów, zwłaszcza brazylijskich (nie są tanie, ale już jeden orzech zabezpiecza dzienne zapotrzebowanie na selen) Selen znajdziemy też w rybach i owocach morza.
  • NNKT – niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe powodują wzrost namnażania się prostaglandyn pobudzających układ odpornościowy.   Źródłem NNKT są ryby morskie np. łosoś, makrela, szprotka, sardynka, śledź jak również oleje  roślinne (np. lniany czy rzepakowy, do stosowania na zimno jako dodatek do sałatek) oraz orzechy włoskie.
  • A – powinna być stałym składnikiem diety, ponieważ wpływa pozytywnie na wytwarzanie ciał odpornościowych we krwi. Znajdziemy j  m.in. w żółtych, pomarańczowych i czerwonych owocach i warzywach np. w marchwi,  papryce, dyni, morelach, ale również  w sałacie.
    grapefruit-1647688_1920

Poza tym dla utrzymania zdrowia warto stosować poniższe wskazówki w diecie:

  • Żeby wzmocnić naszą florę bakteryjną w jelicie, która powinna szybko reagować na stany zapalne i zwalczać chorobę warto jeść naturalne kiszonki i mleczne produkty fermentowane tj. kefir, jogurt czy zsiadłe mleko (wybierajmy te naturalne a nie smakowe, „wzbogacone” chemią i barwnikami)
  • Warto stosować naturalne antybiotyki. Są tańsze i nie obciążają naszego organizmu. Mam tu na myśli czosnek, cebulę oraz przeciwzapalny   Oczywiście warto zaopatrzyć się w naturalny, rozgrzewający sok z malin oraz miód. Ten ostatni lubimy dodawać do herbat, ale w temperaturze powyżej 40 stopni traci swoje właściwości, więc dodawajmy go na końcu, jak trochę przestygną.
  • Herbatki ziołowe – czystek ma zbawienne właściwości, w tym wspomaga odporność. Aby odczuć jego skuteczność należy pić go regularnie, przynajmniej raz dziennie przez kilka miesięcy. Ja profilaktycznie zaczynam już w sierpniu 😉 Z pomocą może nadejść pokrzywa, która poza odpornością wzmocni też nasze włosy, paznokcie i zadba o stan skóry.
  • Wiele osób hartuje odporność saunami, naprzemiennymi ciepłymi i zimnymi prysznicami, zabiegami krioterapii itp.
  • Ciepłe rękawiczki, czapka i szalik zawsze w cenie. Moda modą, ale zdrowie mamy tylko jedno i warto o nie dbać.
  • Niektóry mają to szczęście i bywają obdarowywani w domowej roboty nalewki, bursztynówki albo sok z sosny czy mlecza. Posiadam w swojej spiżarce takie wytwory i gorąco polecam 😉
  • Woda z cytryną, miodem i imbirem pita codziennie na czczo również znacząco wspomaga funkcjei naszego układu odpornościowego.
  • Młody jęczmień, spirulina i chlorella to 3 naturalne suplementy diety, które zawierają ogromne ilości korzystnych dla układu immunologicznego związków. Trudno znaleźć podobną roślinę, która w swoim składzie zawierałaby tak kompletną gamę składników odżywczych, m. in. aminokwasy, witaminy z grupy B, A, C, E, żelazo, wapń, potas, magnez, fosfor, selen, cynk i wiele innych.
    person-1192329_1920

Sposobów jest wiele, a co rodzina to kolejny tradycyjny przepis na jakąś tajemną miksturę.
Wszystkie witaminki i wspomniane produkty znajdziecie oczywiście w naszym sklepie na bionaturalfit.pl. Trzymajcie się ciepło i dajcie znać, co Wam pomaga w profilaktyce przeziębień 🙂

Placki z dyni

1.png
Dynia to duże warzywo, więc mimo usilnych starań nie przetworzyłam całej na krem,  o którym ostatnio pisałam 🙂
Potrzeba matką wynalazku, a że jestem obecnie na fali zdrowych i nie nasiąkniętych tłuszczem dań, na tapecie pojawiły się placki z dyni prosto z piekarnika

Czego potrzebujmy:

  • Dynię (2 kubki miąższu startego na tarce albo w robocie na ok 10-12 placuszków)
  • 4 łyżki płatków owsianych
  • 5-6 łyżek otrębów
  • 2 jajka
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1,5 łyżki miodu albo trochę stewii/ksylitolu
  • 1,5 – 2 łyżeczki cynamonu

Wykonanie:

Wszystkie składniki mieszamy, wykładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i pieczemy ok. 20 min w temperaturze 180 stopni. W zależności od tendencji naszego piekarnika możemy je w trakcie  obrócić.
Można jeść bez dodatków albo z jogurtem naturalnym, jabłkami czy syropem klonowym. Doskonała przekąska  albo drugie śniadanie do pracy 🙂

Smacznego 🙂

Bakłażan faszerowany mielonym mięsem

Sezon na cukinie i bakłażany jeszcze trwa, więc korzystajmy z pysznych darów natury.
Danie stosunkowo szybkie i proste w przygotowaniu a do tego zdrowe 🙂

Czego potrzebujemy:
Czytaj dalej „Bakłażan faszerowany mielonym mięsem”

Jak poradziłam sobie z jesiennym kryzysem.

jak-pokonac-jesienny-kryzys

Jesień w pełni. Motywacja do jakiejkolwiek aktywności poza podjadaniem spada. Robi się zimno, ciemno, chce się spać…Poświęć 5 minut a pokaże Ci, jak poradzić sobie z jesiennym kryzysem.
Właśnie przeżyłam swój pierwszy tydzień jesiennego kryzysu. Pobudka o   6, praca, obiad, iii.. nie pamiętam co, bo zasnęłam.. Zakładam, że nie jestem osamotniona w tej żenującej refleksji.

Całe szczęścia mam męża, który da mentalnego kopniaka i wygoni ze strefy komfortu.
Z rana ambitnie założyłam, że będę biegać. Zwykle biegam z kimś, bo wtedy czuję większą presję i motywację zewnętrzną. Teraz musiałabym iść sama. Już właściwie pewna, że nie idę , zostałam prawie  siłą wygoniona z domu.
Po ciężkiej próbie  przebrania się w stój bardziej odpowiedni do biegania ruszyłam niechętnie za drzwi. Gdy dobiegłam do parku i przestałam mijać ludzi okazało się, że… jest całkiem przyjemnie.

Teraz tylko ja wyznaczam tempo biegu, ja decyduję ile przebiegnę,  to w sumie rzadka egoistyczna chwila dnia, kiedy  jestem tu i teraz tylko dla siebie i tylko  ze sobą. Nie muszę udawać, że mam jeszcze siłę, gdy wypluwam płuca albo zwalniać bo ktoś umiera. Mogę zwrócić uwagę na zmieniające się otoczenie (oo, to liście już spadają?) i bezkształtne wyrazy ludzi, których czasem mijam.

Wniosków jest kilka –  koncentrujesz się na byciu tu i teraz, uspokajasz myśli i nerwy. Oczyszczasz umysł i ciało, produkujesz endorfiny, zwiększasz swoją wydolność. Jesteś milszy dla rodziny i bliskich, bardziej pogodzony ze sobą i aktualnymi problemami.
Stajesz się bardziej sprawny fizycznie  i odporny.
Dostrzegasz jak głęboko nieszczęśliwi lub bezbarwni są przechodnie- czy zwykle też tak wyglądam??

Zauważasz, że jest pięknie; że spontaniczne miejsce  na Twojej drodze  –przez  sytuację lub widok – staje się doskonałym celem lub nagrodą za podjęty wysiłek.

Co to będzie? To już zależy od Ciebie.  W mojej wędrówce odnalazłam widok łagodzący zadyszkę po górskich podskokach. To był dobry dzień.