Czy biały fartuch zawsze powinien być źródłem autorytetu?

womens-1838149_1920

Świadomość społeczna odnośnie zdrowia zdecydowanie rośnie a koncerny farmaceutyczne z wiadomych względów chętnie angażują się w uświadamianie społeczeństwa. „Suplementuj się!” – brzmi hasło przewodnie Pana w białym fartuchu łypiącym na Ciebie z telewizora.
Pytanie jak dużo wiesz i  czy Twoje informacje są prawdziwe?

Fakty na temat suplementów i witamin w czystej postaci

Większość z nas przetrawiła już fakt, że poziom kaloryczności posiłku nie jest tym samym co jego gęstość odżywcza. Z tego względu hamburger ze znanej sieciówki  dostarczy Ci więcej tłuszczu trans i cukrów prostych a  racjonalny domowy obiad  więcej białka, węglowodanów złożonych, trochę zdrowych tłuszczów i mnóstwa witamin i minerałów.
Często też sami lekarze głoszą – jakość jedzenia spada, mamy  za mało witamin i minerałów – musi się Pani/Pan suplementować.

Jak zwykle – wypowiedź lekarza  trzeba przesiać przez grube sito. Wychodzę z założenia, że w pierwszej kolejności powinniśmy poświęcić chwilę uwagi wybierając podstawowe produkty spożywcze tak, aby dostarczały nam jak najwięcej witamin i minerałów.
Przez cały rok możemy kupować owoce i warzywa. Jeśli produkty są czysto sezonowe staje przed nami otworem świat mrożonek. Straty składników odżywczych w procesie przygotowania mrożonki  dla przykładowych witamin mogą wyglądać tak:

witamina C – 40 %., wit. B1 – 10- 20 %., wit. B2 – 10 %., karoten – 5-30 %.

Są  to straty niewielkie i porównywalne do strat, jakie występują w świeżych owocach i warzywach w obrocie towarowym (przy utrwalaniu, transporcie, magazynowaniu itp).

Kolejnym krokiem jest ograniczeni spożycia produktów i substancji, które  pozbawiają nas witamin i minerałów. Co konkretnie mam na myśli?

  • Leki zalecane na nadkwasotę żołądka, wrzody, zgagę

Mogą one  blokować wchłanianie żelaza. W mniejszym stopniu powodują też niedobory składników  takich jak beta-karoten, bor, wapń, chrom, miedź, kwas foliowy, fosfor, selen, tiamina, cynk i witaminy C, D, E, K czy B12

  • Antybiotyki

Wszelkiej maści antybiotyki zabijają sprzyjającą nam florę bakteryjną jelit  zmniejszając wchłanialność składników odżywczych z pożywienia oraz hamując produkcję witaminy K w przewodzie pokarmowym. Skutkiem tego mogą być niestrawność, alergie czy łamliwość kości w kontekście deficytu wit. K.

  • Statyny

Są to leki przepisywane na cholesterol .  Jego „dopuszczalne normy” są obniżane, aby coraz większej liczbie nieświadomych ludzi przepisywać te zbawienne medykamenty. Kiedyś przeczytałam listę skutków ubocznych statyn i oniemiałam jak człowiek o przeciętnym IQ ma odwagę to brać… A co do cholesterolu istnieje mnóstwo zagranicznych badań potwierdzających, że większym zagrożeniem dla zdrowia jest zbyt niski a nie zbyt wysoki cholesterol  –  i dodatkowo przy zaleceniach  często nie uwzględnia się stosunku  dwóch  jego frakcji – LDL i HDL. Szkodliwy jest tylko LDL, a zbijanie całego cholesterolu statynami może prowadzić do zgonu i nowotworów, ale o tym może kiedy indziej 🙂
Leki te pozbawiają organizm bardzo ważnego koenzymu Q10, co może prowadzić do zaburzeń funkcjonowania mitochondriów, które są centrum energetycznym komórek w naszym ciele. A jak w elektrowni  nie ma prądu…. to możemy czuć się chronicznie zmęczeni, mieć problemy z koncentracją, pamięcią i wiele innych przykrych dolegliwości.

  • Tabletki antykoncepcyjne

Wiele kobiet dla wygody  wybiera właśnie tabletki jako środek antykoncepcji. Stosują je przez długi czas, co może prowadzić do  niedoboru np. kwasu foliowego czy witaminy B12.

  • Jest mnóstwo innych leków typu beta – blokery na nadciśnienie, leki na cukrzycę antydepresanty, nie mówiąc już o chemioterapii, która potrafi wyniszczyć organizm powodując nieodwracalne zmiany do końca życia.„Lecząc” jedną kwestię szkodzimy sobie w innej, przez co bierzemy kolejny  lek, powodując kolejne szkody. I tak w kółko.

Jak zatem utrzymać dobre zdrowie?

Tu znowu nie odkryję niczego nowego – mimo, że teraz jesteś zdrowa/młody dbaj już dzisiaj  o swój organizm, żeby posłużył Ci przez długie lata

Jak?

  1. Zdrowa dieta, bogata w warzywa, owoce, ryby, zdrowe tłuszcze, orzechy i nasiona, naturalne kiszonki, duże ilości wody i pozbawiona przetworzonych gotowych dań, w tym węglowodanowych  przekąsek i płatków zatopionych w cukrze.
  2. Kolejna kwestia – min. 3/tyg. aktywność fizyczna.
  3. Używki pozostaw na specjalne okazje i od święta.
  4. I wreszcie – suplementuj się…. świadomie. Czytaj etykiety, wybieraj suplementy na bazie naturalnych ekstraktów z roślin. Kupuj to co było mądrością matki natury i naszych przodków a nie syntetyczne środki  prosto z laboratorium chemicznego. Lepiej kupić ekstrakt z korzenia  azjatyckiej rośliny, preparat z alg czy czysty magnez z mineralnych źródeł w Australii niż syntetyczny biały proszek z laboratorium w Konstantynowie Średniopolskim czy multiwitaminy, które są dobre na wszystko i na nic a przy okazji zawierają szkodliwe środki słodzące typu aspartam.