Wzmacniacze smaku – E 600.

glutaminian monosodowyŻyjemy w czasach, w których jedzenie nie jest celebrowane a jedynie traktowane jako paliwo. Ma być szybkie i smaczne. Pod płaszczykiem wygody przemysł spożywczy przemycił do produkcji żywności wzmacniacze smaku, które jak pokazują badania zamieszczone poniżej mogą programować otyłość i na trwałe uszkodzić mózg.

W przemyśle stosuje się różne wzmacniacze (glutaminian sodu, potasu,  wapnia i kwas glutaminowy) a ich działanie jest prawie że identyczne.  Są to substancje, które poprawiają smak produktów mięsnych, rybnych czy warzywnych i są najczęściej pochodnymi kwasów: glutaminowego, guanylowego i inozynowego. Stosowane są również ekstrakty drożdżowe, hydrolizaty białkowe, preparaty dymu wędzarniczego czy nieco mniej popularne 5’-nukleotydy. Wszystkie charakteryzują się specyficznym smakiem określanym jako „umami” czyli mięsny. Wymienione poniżej występują najczęściej w pożywieniu:

  • E621 glutaminian sodu MSG 
    Występowanie: koncentraty spożywcze, zupy i dania w proszku, przyprawy, sosy w proszku, sosy sojowe, wędliny, konserwy;
    Działanie: może nasilać problemy astmatyczne, powodować bóle głowy, przyspieszone bicie serca, pogorszenie wzroku, nudności, bezsenność, osłabienie, otyłość.
  • E622 glutaminian potasu 
    Występowanie: koncentraty spożywcze, zupy i dania w proszku, przyprawy, sosy w proszku, sosy sojowe, wędliny, konserwy;
    Działanie: bóle głowy, przyspieszone bicie serca, pogorszenie wzroku, nudności, bezsenność, osłabienie, otyłość.
  • E631 inozydian sodu
    Występowanie: koncentraty spożywcze, zupy i dania w proszku, przyprawy, sosy w proszku, sosy sojowe, wędliny, konserwy, produkty o obniżonej zawartości soli;
    Działanie: niewskazany dla osób z kamicą nerkową.

Glutaminian (mówiąc najogólniej  o całej kategorii) jest dopuszczony do spożycia i możemy znaleźć informacje, że w bardzo dużych ilościach może przyczyniać się do nadciśnienia czy nadmiernego pocenia, ale ogólnie nie zagraża naszemu zdrowiu.
Czy tak jest naprawdę? Poniżej trochę więcej  informacji, po zapoznaniu się z którymi możecie sami podjąć świadomą decyzję.

  1. Z perspektywy neurobiologicznej glutaminian  działa jak narkotyk. Jest to związek aminokwasowy wywołujący uzależnienie.  Dzięki swojej wielkości  sprytnie przedostaje się do mózgu przez blokadę jaką jest bariera krew- mózg  i zakłóca funkcjonowanie mózgu.
  2. W odróżnieniu od innych narkotyków nie powoduje stanów „high”, ale  poprzez zakłócenie  funkcjonowania rdzenia mózgowego wywołuje sztuczny apetyt.
  3. Glutaminian oddziałuje również na układ limbiczny i skutkuje nadmiernym poceniem się, reakcjami stresowymi tj. bóle żołądka, podwyższonym ciśnieniem krwi, kołataniem serca oraz migrenami.
  4. Zdolność do uczenia się i koncentracji po spożyciu glutaminianu jest również wyraźnie ograniczona przez kilka następnych godzin.
  5. U alergików glutaminian może wywołać atak epileptyczny.
  6. Regularna konsumpcja glutaminianu może powodować problemy ze wzrokiem. Potwierdzają to badania naukowców z Uniwersytetu Hirosaki w Japonii (Prof. Dr. Hiroshi Ohguro). Na podstawie badań na szczurach udokumentowano, że żywność o wysokiej zawartości glutaminianu trwale uszkadza siatkówkę i może doprowadzić do utraty wzroku. Ulepszacze mogą przez długi czas kumulować się w organizmie, co  według Prof. Ohguro może to być wyjaśnieniem dlaczego tak wiele osób w Azji choruje na specyficzną formę jaskry (Glaukomia) bez typowego podwyższonego ciśnienia w oku.
  7. Dodatkowo, badania na szczurach ujawniły, że w wyniku regularnej konsumpcji produktów z glutaminianem  pojawiły się u nich trwałe uszkodzenia mózgu . Co gorsza, u ciężarnych szczurów embriony miały nieprawidłowo rozwinięty układ nerwowy. 

Z chemicznego punktu widzenia glutaminian to ekscytotoksyna  –  może wywołać stres oksydacyjny – proces, podczas którego uszkadzane są komórki mózgowe. To w znacznym stopniu zwiększa ryzyko zachorowania na poważne schorzenia neurologiczne ( np. skleroza, choroba Alzheimera) i wiele innych chorób.

  1. Badania Dr. Russella Blaylock’a dowiodły, że komórki nowotworowe, do których dostarczane jest MSG ( jak również aspartam), wykazują wzmożoną aktywność do rozprzestrzeniania się w organizmie i tworzenia przerzutów.
  2. MSG  ma także wpływ na  „epidemię” otyłości wśród dzieci i młodzieży, które konsumują duże ilości przekąsek zawierających glutaminian.

Decyzja należy do Was, ale możliwe jest ograniczenie tej substancji  i to nawet bez drastycznych zmian w swoim życiu (chyba że żywisz się tylko gotowymi daniami, wtedy to już rewolucja).
Nawet paczkowane sosy można znaleźć bez tych substancji. Chrupki, chipsy  – „najprostsze smaki” typu orzechowe czy solone także zwykle  nie posiadają tych dodatków. Wędliny – te droższe, które nie tylko leżały obok mięsa ale również nim są mają  dość obiecujące składy.
Potrzeba jest jedynie trochę czasu i zacięcia w czytaniu etykiet.  Czy warto? Kreśląc wizję przyszłości – zgłębianie ulotek 4 opakowań kolorowych tabletek ze świeżo wykupionej  comiesięcznej recepty, portfela lżejszego od razu o jakieś 200 zł… chyba warto 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s